fbpx

Od czego by tu zacząć… Marta i Bartek napisali do nas około 2  miesiące przed planowaną datą ślubu. To było jak przeznaczenie – miałyśmy już pełny grafik, zdecydowałyśmy nie przyjmować już kolejnych umów na ten rok, w dodatku wesele miało się odbyć w sierpniu. Sierpień 2021- ilość uroczystości w grafiku – spora! W rozmowie wyszło, że organizują swoje wesele w namiocie… i to nas przekonało! Takim sposobem 13 sierpnia (był to 13-sty w piątek) okazał się być ich szczęśliwym dniem – mamy wolny termin, podpisujemy umowę! Spotykamy się tradycyjnie w naszym biurze – kawka, albumy i okazuje się, ze Pan Młody jest Dj. Mamy ten magnez do ludzi z branży i super – od razu nadawaliśmy na tych samych falach!

Przygotowania i emocjonujące pierwsze spotkanie!

Standardowo przygotowania zaczynamy u Pana Młodego. Klimatyczny, nowy – prywatny domek, do końca niewykończony – betonowa podłoga, światło zamówione. Warunki wymarzone. Obok stał ogromny namiot, gdzie już niebawem mamy wrócić na imprezę weselną! Nieopodal klimatyczny hotel, wszyscy w powijakach, wielu gości krzątających się po korytarzu i nagle naszym oczom ukazuje się Marta, jak się później okazało, nie tylko my byłyśmy pod wrażeniem urody. Atmosfera, Ci ludzie… wszyscy uśmiechnięci. Po standardowych ujęciach panny młodej z przygotowań, postanowiłyśmy również zaaranżować ich first look. Może i nie było pięknego ogrodu z cudownym widokiem, ale było coś zdecydowanie lepszego – były łzy wzruszenia i szczęście na widok ukochanej osoby. No i my też wzruszone na ich widok, ach mamy w pracy różne przeboje, dlatego tak to kochamy.

Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej w Przystajni

Często jest tak, że wchodzimy do kościoła i mówimy “woow, ale pięknie” . Nie ważne, czy jest to malutki drewniany kościółek, czy ogromna bazylika z kolorowymi witrażami. Kościół w Przystajni jest to świątynia w stylu późnobarokowym z bogatym wystrojem wnętrza. Niestety lub stety, nie było w kościółku zbyt wiele naturalnego światła, największy najintensywniejsza wiązka światła wpadał przez otwarte tylne drzwi kościoła, miało to w sobie charakterstyczny urok.

Centralne miejsce pięknego, barokowego wnętrza zajmuje bogato złocony ołtarz główny, przed którym Państwo Młodzi powiedzieli sobie sakramentalne TAK!

Wesele w namiocie pod Częstochową – Przystajń

To było istne szaleństwo! Zorganizowanie wesela na swoim podwórku pod namiotem! Oczywiście Bartek i Marta podołali tak wielkiemu przedsięwzięciu i cała impreza była dopięta na ostatni najmniejszy guzik. Strefa chill, budka z lodami, bańki mydlane czy foto budka. Pomyśleli naprawdę o wszystkim! Przepyszny słodki stół, jak i słone przekąski. No i na talerzach same pyszności!

O oprawę muzyczną zadbało Markowe Wesele. Jeśli Dj wybiera drugiego Dj na swój ślub-to musi być największy komplement. Teraz już wiecie, że to nie przypadek, że to właśnie oni zabawiali gości. Ten duet potrafi naprawdę nieźle rozkręcić imprezę. To bez względu na to, czy na parkiecie bawi się młode, czy starsze towarzystwo! Ludzie z tego parkietu nie schodzili, był ogień! Ciekawostka taka, że młodzi nas wybrali przez wzgląd na Markowe… bo nasze zdjątko z innego wesela widniało w ich galerii. Wielkie dzięki kochani! Same uwielbiamy z nimi pracować, przy stoliku nigdy nie jest nudno. Lubimy takich pozytywnie postrzelonych człowieków, jak my!

Jak zorganizować niepowtarzalne wesele w namiocie?

Jak zawsze nie możemy przecież pominąć całej reszty ekipy, która przyczyniła się do tego by ten dzień dla Marty i Bartka był idealny! 

Jedną z chyba najważniejszych kwestii dla panny młodej – suknia ślubna została wybrana w salonie Fasson. O makijaż zadbało Studio Babilon a piękną fryzurę wyczarował Salon Fryzjerski Aldona Sendal. Kompozycjami kwiatowymi oraz dekoracjami zajęła się Kwiaciarniakluba. Namiot czyli najważneijsze pomieszczenie na tym weselu stawiała nam firma wynajmijnamiot.pl. Mega profesjonalne chłopaki z Wieszowej. Bar, leżaczki, dodatkowe oświetlenie, fotolustro i cała reszta pięknych dodatków było z Wedding2you. Jeśli chodzi o gastro to od A do Z obsłużył całą imprezę przyjaciel pary młodej – Artur Drzyzga ze swoim „Prosecco Bistro & Sala Bankietowa” – na ten jeden dzień przenieśli dosłownie całą restaurację do Przystajni, wraz z całą potrzebną infrastrukturą. Warto wspomnieć, że spełnili marzenie Marty i Bartka o pizzy na weselu i specjalnie dla nich stworzyli piec do pizzy, w którym na miejscu wypiekali to, co kto chciał. Aaa no i oczywiście słodka budka z lodami – LodyIdeollo.

Mamy nadzieję, że wymieniliśmy wszystkich! Co tu więcej mówić… Marto i Bartku, od Waszego wesela minęło już trochę czasu, ale chcemy Wam życzyć raz jeszcze tego szczęścia, które towarzyszyło Wam w dniu wesela, tej miłości, która była w Waszych spojrzeniach no i samych wzruszeń na swój widok! <3

A teraz możemy już przejść do najlepszych wspomnień! Przed Wami miłosna historia tej dwójki zakochańców! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *